Zapraszamy na kolejny przegląd marketingowej i biznesowej blogosfery. Tym razem przedstawiamy Wam teksty z Insead, Harvard Business School, Wharton School, Brief oraz ClickZ. Udanej lektury!
Nondisruptive Creation: An Alternative Path to Innovation and Growth?
Chan Kim and Renée Mauborgne
INSEAD
Istnieje przekonanie, że wprowadzanie innowacji poprzez zmiany przełomowe, zakłócanie branż to jedyny sposób gwarantujący rozwój organizacji. Mimo atrakcyjności tego stwierdzenia istnieje jednak alternatywa.
Powszechnie znane są dysruptywne innowacje, które zmieniają funkcjonowanie całych sektorów. Uber, Lyft czy Grab zmieniły branżę przejazdów taksówkowych, a Netflix ustanowił nowe standardy wypożyczania filmów. Innowacje przełomowe to jednak nie jedyny i wcale nie zawsze najskuteczniejszy sposób na budowanie sukcesu.
Badania przeprowadzone przez Insead pokazują, że obsesja na punkcie agresywnych zwrotów akcji generujących innowacje może prowadzić do przeoczenia alternatywnej drogi rozwoju. „Nondisruptive creation” to proces tworzenia innowacji nieopartej na destrukcji. Jest to nowy sposób myślenia otwierający prekursorską ścieżkę bez ponoszenia zbędnych kosztów. Naukowcy Insead poprzez analizę strategii błękitnego oceanu zauważyli, że strategia ta w dużej mierze zakłóciła lub wyparła istniejące branże lub znajduje się w związku z branżami będąc niejako ponad nimi. Podczas badania uwagę naukowców zwróciło kilka przypadków, które nie wywołały żadnych przemieszczeń czy zakłóceń. Dalsze badania doprowadziły do odkrycia procesu nondisruptive creation który stoi w kontrze do strategii błękitnego oceanu oraz tzw. radykalnych innowacji.
Strategie nie-dysruptywnych innowacji pozwalają na:
- synergiczny rozwój biznesowi i społeczeństwu
- tworzenie zupełnie nowych możliwości i rozwiązywanie zupełnie nowych problemów bez kosztów dla innych (poza granicami branży)
Pojawienie się Viagry zrewolucjonizowało rynek leków lifestylowych? Pfizer osiągnął niezakłócony wzrost tworząc zupełnie nowy rynek poza granicami istniejącej branży – to właśnie przykład nie-dysruptywnych innowacji.
How Should Artificial Intelligence Be Regulated—if at All?
James Heskett
Harvard Business School
Sztuczna inteligencja jest obecnie najgorętszym tematem w rozmów, dyskusji i badań. Jej potencjał i możliwości są tyleż rozwojowo atrakcyjnie co rewolucyjnie przerażające. Wzbudza ona tyle samo nadziej co obaw. Czy wyswobodzi nas od nużącej pracy jednocześnie poprawiając jakość i redukując koszty pozwalając tym samym byśmy poświęcali się bardziej kreatywnym i interesującym zajęciom? A może jej potęga zacznie wypierać nasze nawet najbardziej kreatywne zdolności przy jednoczesnej dezinformacji?
Biorąc pod uwagę poziom niepewności co do przyszłego wykorzystania sztucznej inteligencji, rosną obawy o jej nieskrępowany rozwój. Nastąpiła swoista „pauza” ponieważ ludzkość wystraszyła się i zadaje pytanie: kto będzie monitorował tę zmianę by była bezpieczna? Jaki organ powinien przejąć kontrolę nad rozwojem AI?
Dyrektor generalny Google Sundarem Pichai zauważył, że potrzebujemy przepisów karzących nadużycia i traktatów międzynarodowych, aby sztuczna inteligencja była bezpieczna dla świata. Prezes Google ds. globalnych Kent Walker powiedział, że sztuczna inteligencja „jest zbyt ważna, by jej nie regulować”. Jakie więc mamy opcje kontroli?
Jak dotąd ustawa Unii Europejskiej o sztucznej inteligencji reprezentuje najszersze podejście do regulacji. Ma ona na celu nadzorowanie rozwoju sztucznej inteligencji i jej wyników. 107-stronicowa ustawa przypisuje zastosowania sztucznej inteligencji do trzech kategorii ryzyka:
- aplikacje i systemy, które stwarzają niedopuszczalne ryzyko (takie jak rządowe oceny społeczne typu stosowanego w Chinach) są zakazane
- aplikacje wysokiego ryzyka, takie jak narzędzie do skanowania CV, które klasyfikuje kandydatów do pracy, podlegają określonym wymogom prawnym
- aplikacje, które nie zostały wyraźnie zakazane lub wymienione jako obarczone wysokim ryzykiem, pozostają w dużej mierze nieuregulowane
Proces regulacji tak złożonej materii, jak sztuczna inteligencja, budzi wiele wyzwań. Niemniej czy jest alternatywa?
How Defining a Brand Purpose Can Build Consumer Trust
Patti Williams
Wharton School
Czy firmy mogą wpływać na dobrostan (well-being) klientów? To możliwe, jeśli tzw. brand purpose znajduje swoje ważne miejsce w celach strategicznych. „Cel Twojej firmy jest jej gwiazdą północną w tym burzliwym środowisku” – te słowa Larry’ego Fink’a zainspirowały profesor marketingu Wharton Patti Williams do identyfikacji, czym jest brand purpose i czym różni się od społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR).
Coraz powszechniej badacze rezygnują z CSR i opierają swoje badania na odkrywaniu istoty ludzkiej natury i celów życiowych, definiując w jaki sposób można je wykorzystać do zdefiniowania celu marki i sugerując sposoby, jak marki mogą poprawić dobrostan klientów – między innymi pomagając im znaleźć własny cel i sens w ich życiu.
Zdefiniowanie celu marki może być trudne, ponieważ deklaracje misji większości firm patrzą do wewnątrz, podkreślając zyski, zaangażowanie na rzecz pracowników lub budowanie najlepszego produktu. Ale cel marki wykracza daleko poza to. Podobnie jak cele pojedynczych osób, jest on aspiracyjny.
Proces odkrywania brand purpose może być opisany w sposób modelowy, a model ten może być wykorzystywany do pracy nad definiowaniem istoty funkcjonowania firmy w sposób znacznie szerszy niż sprzedaż lub lojalność klientów. To zaś prowadzi do odbudowania i wzrostu zaufania klientów wobec firmy.
Obserwuj co klienci zostawiają na talerzach
Grzegorz Kiszluk & Philip Kotler
Brief
Philipa Kotlera nikomu przedstawiać nie trzeba. Guru światowego marketingu, w wywiadzie z Grzegorzem Kiszlukiem, redaktorem naczelnym Brief, doradza marketerom między innymi jak odróżnić nasz biznes, od oferty konkurentów, jak budować relacje z klientami, czy ekonomiści zawodzą w swoich prognozach z powodu braku marketingowego wyczucia oraz czy i jak długo używać tradycyjnych mediów w czasach rewolucji technologicznej.
Jednocześnie Profesor Philip Kolter zauważa, że sami marketerzy muszą eksperymentować z coraz to nowszymi narzędziami a najsprytniejsi tworzą w swoich działaniach mix – nowych i tradycyjnych rozwiązań. Nowe technologie będą zmieniały działania organizacji. Będą miały fundamentalny wpływ na losy przedsiębiorstw. Kluczem jest wiedzieć kiedy i jak je użyć.
ChatGPT beyond the hype: How to use AI models for better email marketing
Kath Pay
ClickZ
Od kilkunastu miesięcy trwają dyskusje nad tym czym w rzeczywistości jest ChatGPT oraz czy i kiedy zastąpi marketerów w ich pracy. Mimo obaw wielu marketerów i wstrząsu jaki wywołało pojawienie się ChatGPT jest on tylko narzędziem…do tworzenia konwersacji i treści. Tak jak generatory słów kluczowych nie zastąpiły marketerów, tak modele języka naturalnego (czyli ChatGPT) nie zastąpią wykwalifikowanych copywritterów. Sukces zależy jednak od tego, jak dobrze będziemy w stanie wykorzystać to narzędzie.
Marketerzy mogą wykorzystać ChatGPT do wykonania pierwszego szkicu, który następnie muszą sami udoskonalić, rozszerzyć i przetestować. ChatGPT nie dostarczy jednak oryginalności ani osobowości w wymiarze prezentowanych treści.