Czy certyfikat CIM ma wartość na polskim rynku?

 

Czym jest certyfikat CIM i dlaczego pracodawcy go cenią?

 

Jak to mówią (choć rzadko) – marketing manager marketing managerowi nierówny. W jednej firmie odpowiada za bloga, newsletter i określony budżet reklamowy. W innej współtworzy strategię całej organizacji. I choć nazwa stanowiska brzmi identycznie, zakres odpowiedzialności obu tych przypadków dzieliłoby pewnie kilka pięter korporacyjnego biurowca.

Jak zatem porównać te dwie postacie? Cóż, właśnie między innymi w tym celu powstały zawodowe standardy The Chartered Institute of Marketing (CIM)

CIM rozwija je od 1911 roku, od 1928 r. prowadząc także formalne egzaminy. Dobrze znaną  questusowej społeczności kwalifikację “Diploma in Marketing” wprowadził 65 lat temu (1961 r.), co 30 lat później (w 1992 r.) zaowocowało przyjęciem jej przez Unię Europejską jako preferowaną certyfikację profesjonalną dla marketerów w UE. Kawał owocnej historii, prawda? 

Dzisiejszy program “Diploma in Professional & Digital Marketing” (w Polsce oferowany w formie studiów podyplomowych na Uniwersytecie SWPS) to zatem wynik wielu lat doskonalenia standardu, zbierania doświadczeń i mnóstwa badań prowadzonych z pracodawcami. Jak ujął to swego czasu dr Michał Medowski, certyfikaty CIM to swoisty “stempel jakości” potwierdzający aktualność wiedzy oraz – co równie istotne – gotowość do dalszego rozwoju. 

Rozwoju, któremu “poddaje się” rosnąca liczba marketerów z ponad 100 krajów. Jak wskazują raporty CIM, kwalifikacje na poziomie “Diploma” odnotowują stały wzrost zainteresowania – napędzany w dużej mierze coraz częstszym finansowaniem programów przez pracodawców. Nic dziwnego – któż bowiem nie chciałby mieć w swoich szeregach marketera, którego kompetencje potwierdza certyfikat, za którym stoi ponad 100-letnia tradycja? 

 

 

Jak wygląda pozycja CIM w Polsce?

Międzynarodowy standard może cieszyć się uznaniem na świecie, pozostając niemal niewidocznym na lokalnym rynku. The Chartered Institute of Marketing nie funkcjonuje jednak na polskiej szkoleniowej ziemi “od wczoraj”. 

Pierwsze programy rozwojowe oparte na standardach CIM pojawiły się bowiem w Polsce we wczesnych latach dwutysięcznych. Od 2004 roku ścieżkę edukacji i certyfikacji rozwija questus – jedyne w Polsce akredytowane centrum szkoleniowo-egzaminacyjne CIM. 22 lata funkcjonowania zaowocowały wyszkoleniem ponad 1700 absolwentów i zbudowaniem społeczności questus academy – największej w kraju grupy profesjonalnych marketerów. Specjalistów, menedżerów, dyrektorów i founderów z tylu sektorów, ile moglibyśmy zliczyć kodów PKD. 

 

 

Jeśli zatem rozejrzycie się po swoich działach marketingu, niewykluczone, że w zasięgu Waszego wzroku znajdzie się ktoś, kto trzyma swój certyfikat CIM albo na biurku, albo w szufladzie (niedopuszczalne!), albo na LinkedInowym profilu. Całkiem możliwe jest też to, że w Waszym otoczeniu pojawią się kolejni – zwłaszcza, że choćby Morgan Philips rekomenduje certyfikację instytutu jako jedną z wiodących ścieżek rozwoju kompetencji, a w wybranych rekrutacjach na stanowiska CMO wskazuje ją wprost wśród wymagań wobec kandydatów. 

Nie czyni to z CIM zawodowego paszportu otwierającego każde drzwi. Dowodzi jednak, że certyfikat ten funkcjonuje w realnych procesach rekrutacyjnych. Czego nie można powiedzieć o zdecydowanej większości współczesnych dyplomów”. 

Czy polscy pracodawcy cenią CIM i dla kogo ma on największą wartość?

Jednak nie oszukujmy się – rodzimy pracodawca rzadko rozpoczyna rekrutację od poszukiwania magicznych trzech liter w CV. W zamian szuka człowieka, który rozumie biznes, potrafi pracować z danymi i przełożyć marketingowe hasła na realne rynkowe decyzje. Dopiero wtedy pojawia się pytanie, czy CIM faktycznie pomaga takie kompetencje wiarygodnie potwierdzić.

Wyniki Hays Poland Salary Guide 2026 zdają się wiązać obie te kwestie. Kompetencje biznesowe i analityczne są priorytetem dla 47% pracodawców. Umiejętności miękkie i przywództwo wskazuje 42%, a kompetencje cyfrowe, sprzedaż, marketing i obsługę klienta – 36%. Być może to zbieg okoliczności, ale tak się składa, że każdy z tych obszarów jest realizowany podczas studiów podyplomowych przygotowujących do certyfikacji CIM i potwierdzany finalnym dyplomem. 

Na tę samą prawidłowość zwraca uwagę wspomniany Morgan Philips. Z doświadczeń firmy wynika, że łączenie strategii, pracy z danymi, AI i e-commerce są dziś oczekiwane zarówno od specjalistów, jak i kandydatów na stanowiska C-level. W tym kontekście CIM staje się więc czytelnym potwierdzeniem, że kandydat rozwijał się według standardu obejmującego biznesowy, strategiczny i cyfrowy wymiar marketingu.

Jednocześnie dyplomy CIM, a przede wszystkim Diploma in Professional & Digital Marketing, mają największą wartość dla marketerów, którzy dysponują już odpowiednim doświadczeniem – i zależy im na jego uporządkowaniu, poszerzeniu i potwierdzeniu. Dla juniora znacznie mocniejszym argumentem (np. za jego awansem) nadal będą pierwsze projekty i ich wyniki. 

Jak wzmocnić pozycję zawodową certyfikatem CIM w Polsce?

I o ile wspomniane wyżej doświadczenie będzie znakomitym punktem wyjścia do dalszego rozwoju w myśl standardu CIM, aby przełożyć je na faktyczną kwalifikację – niezbędne będą jeszcze studia i egzaminy. 

W Polsce studia podyplomowe Diploma in Professional & Digital Marketing prowadzi niezmiennie questus – od niedawna we współpracy z Uniwersytetem SWPS (co pozwala zdobyć nie tylko certyfikat CIM, ale także dyplom samej uczelni). Ich konstrukcja odzwierciedla poniekąd drogę, którą przechodzimy jako marketerzy. Punkt wyjścia stanowią strategia i planowanie. Później uczestnicy pracują nad komercyjnym wymiarem marketingu, marką i doświadczeniem klienta, a finalnie nad obszarami cyfrowymi – od AI aż po e-commerce. 

Wspierają ich w tym wykładowcy (m. in. prof. Robert Kozielski, dr Jacek Pogorzelski oraz dr Aleksander Poniewierski) oraz… współuczestnicy. Nauka w otoczeniu innych doświadczonych profesjonalistów owocuje bowiem zarówno większą motywacją do działania, jak i słynnym “networkingiem”. 

https://www.youtube.com/watch?v=q95HylC74IQ

Najbliższa edycja studiów rozpocznie się w Warszawie 9 października 2026 roku. Przesunięcie decyzji o udziale oznacza zatem ukończenie całej ścieżki dopiero w 2028 roku. Program warto więc sprawdzić już teraz – nawet jeśli sam dyplom pozostaje jeszcze planem na przyszłość.

 

Posłuchaj questus podcast

 Wpadnij na nasz kanał Youtube

Newsletter

Chcesz być informowany
o nowościach?
Dołącz do naszego
 newslettera.

 

Autor: dr Michał Moneta

Badacz i specjalista od jakości decyzji w erze AI, wykładowca Uniwersytetu SWPS, konsultant i trener. Rozwija obszar Digital Cognition, łącząc ekonomię behawioralną, AI oraz doświadczenie marketingowe, aby pomagać organizacjom projektować bezpieczną poznawczo pracę z technologią, ograniczać cognitive offloading, wprowadzać tarcie poznawcze i lepiej rozumieć ścieżki klienta kształtowane przez sztuczną inteligencję.
Ostatnie wpisy